Dla mnie to szarlotka idealna - odpowiednia ilość ciasta i jabłek, wspaniała beza, kruszonka no i odpowiedni poziom słodkości! Przygotowywana przez moją babcię, zawsze była moim ulubionym ciastem. I chociaż lubię wiele różnych wersji szarlotki, które często jadam w różnych kawiarniach, nic nie może się równać smakowi tej najlepszej - z dzieciństwa. Oczywiście, jak to często bywa z przepisami babć, robione z ich przepisów potrawy, nie smakują dokładnie tak samo - może to kwestia "doświadczonych" foremek, starych piekarników, czy też jakiegoś tajnego składnika.. Mimo to, szarlotka z tego przepisu, i tak smakuje mi bez porównania lepiej niż inne.
Składniki:
/na formę 30x25 cm/
ciasto
- 510g mąki
- margaryna
- 5 żółtek
- 3 kopiate łyżeczki proszku do pieczenia
- 165g cukru
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżki mleka
Wszystkie składniki oprócz mleka połączyć na blacie. Siekać je nożem, a potem zagnieść ciasto, dodając mleko, jeśli ciasto jest zbyt twarde i suche. Ja korzystam z niedawno odkrytego przeze mnie sposobu, który wydatnie ogranicza wysiłek - wrzucam wszystko do robota kuchennego, który w krótką chwilę przygotowuje gotowe ciasto ;) Odjąć 1/5 ciasta, zrolować w 2-3 wałeczki i włożyć na chwilę do zamrażarki. Resztą wyłożyć formę.
masa jabłkowa
- 1 kg jabłek
- cukier
- cynamon
- 2 łyżki bułki tartej
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o małych oczkach. Dodać cukru i cynamonu do smaku, a na koniec - bułkę tartą. Wszystko razem wymieszać i ułożyć na cieście
beza
- 5 białek
- 165g cukru
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Ubić białka na sztywno, dodając pod koniec po trochę cukru. Dodać mąkę, zmiksować, aby wszystko się połączyło. Pianę wyłożyć na warstwę jabłek
kruszonka
Wyjąć z lodówki wałeczki ciasta i zetrzeć je na tarce o grubych oczkach na pianę.
Piec ok. 35 minut w 160 stopniach i 25 minut w 170 stopniach





